Olejek zapachowy do świec - jak wybrać kompozycję, która dobrze pachnie również w gotowej świecy?

Co dzieje się z zapachem po połączeniu z woskiem i podczas palenia świecy? Przyglądamy się chemii i fizyce kompozycji zapachowych oraz pokazujemy, dlaczego ich ocena nie powinna kończyć się na pierwszym wrażeniu z butelki.

8/24/20268 min czytać

Zapach nie istnieje w oderwaniu od produktu, w którym się znajduje.
Inaczej zachowuje się w butelce, inaczej po połączeniu z woskiem, a jeszcze inaczej podczas ogrzewania gotowej świecy. W tym wpisie przyglądamy się prostym mechanizmom chemicznym i fizycznym, które stoją za tymi różnicami, oraz pokazujemy, dlaczego miały one znaczenie również podczas projektowania i testowania kompozycji Neroma.

To wiedza szczególnie istotna dla Twórców i producentów świec, którzy chcą świadomie wybierać nowe zapachy do swoich kolekcji i oceniać je nie tylko z butelki, ale przede wszystkim w gotowym produkcie.

Olejek zapachowy do świec - jak wybrać kompozycję, która dobrze pachnie również w gotowej świecy?

Jeśli szukasz nowego olejku zapachowego do świec, pierwsze wrażenie po otwarciu butelki oczywiście ma znaczenie. To wtedy oceniamy charakter kompozycji, jej kierunek i zastanawiamy się, czy pasuje do kolekcji naszej marki.

Nie powinien być to jednak moment, w którym kończy się jej ocena.

Kompozycja zapachowa przeznaczona do świecy jest przede wszystkim surowcem. Ostatecznie docelowy klient nie będzie oceniał jej bezpośrednio z butelki, ale w gotowym produkcie. Po połączeniu z woskiem zmienia się środowisko, w którym znajdują się jej składniki. Później dochodzi czas, temperatura, a podczas użytkowania świecy - ponowne ogrzewanie wosku.

To wszystko może wpływać zarówno na intensywność zapachu, jak i na sposób, w jaki odbieramy poszczególne jego nuty.

Właśnie dlatego przed wprowadzeniem pierwszych kompozycji Neroma do sprzedaży sprawdzaliśmy je w różnych zastosowaniach - przede wszystkim w świecach i woskach zapachowych, ale również w dyfuzorach. W przypadku świec ocenialiśmy zapach bezpośrednio z butelki, jego intensywność na zimno i podczas palenia, różne poziomy dozowania oraz to, jak zachowuje się po dłuższym czasie.

Co ważne, o docelowym zastosowaniu myśleliśmy jeszcze wcześniej - już podczas projektowania samych zapachów. Od początku powstawały one przede wszystkim z myślą o Twórcach świec, w szczególności pracujących z woskami pochodzenia naturalnego. Braliśmy pod uwagę, że kompozycja będzie miała kontakt z ogrzanym woskiem podczas produkcji, pozostanie w nim w gotowym produkcie, a podczas użytkowania świecy ponownie znajdzie się w zmieniających się warunkach temperaturowych. Mieliśmy na uwadze temperatury, w którzych dokładnie Wy, jako Twórcy świec z wosków naturalnych pracujecie. 

Bo zapach, który zachwyca przez kilka sekund po otwarciu butelki, nie zawsze okaże się równie dobrym zapachem do świecy.

I właśnie tutaj zaczyna się chemia.

Co właściwie dzieje się z zapachem po dodaniu go do wosku?

Kompozycja zapachowa nie jest jedną substancją. To mieszanina wielu różnych materiałów zapachowych, które wspólnie tworzą określony efekt.

Każdy z nich może jednak zachowywać się trochę inaczej.

Jedne substancje łatwiej przechodzą do powietrza, inne pozostają dłużej w produkcie. Niektóre jesteśmy w stanie wyczuć już w bardzo niewielkiej ilości, podczas gdy innych potrzeba znacznie więcej, aby nasz nos zarejestrował je równie wyraźnie.

Po dodaniu kompozycji do wosku powstaje więc nowy układ.

W chemii środowisko, w którym znajdują się interesujące nas substancje, określa się czasem mianem matrycy. W tym przypadku matrycą jest przede wszystkim wosk.

Brzmi skomplikowanie, ale praktyczne znaczenie jest bardzo proste:

cząsteczki zapachowe znajdujące się w butelce i te same cząsteczki zamknięte później w wosku nie funkcjonują już w identycznym środowisku.

Mogą inaczej oddziaływać z otoczeniem i w różnym stopniu przechodzić z wosku do powietrza. Dlatego też jedna kompozycja może zachowywać się inaczej w różnych rodzajach wosku.

Nie oznacza to, że jeden wosk jest zawsze „lepszy” od drugiego. Oznacza natomiast, że test wykonany w jednej bazie nie daje stuprocentowej odpowiedzi na pytanie, jak ta sama kompozycja zachowa się w każdej innej.

Dlatego nowy zapach sprawdza się ostatecznie właśnie w tym wosku, którego używamy we własnych świecach. Testy zawsze są podstawą opracowania nowego produktu. 

Żeby poczuć zapach, jego cząsteczki muszą opuścić świecę

To chyba najprostszy sposób na zrozumienie całego mechanizmu.

Zapach nie dociera do naszego nosa „z wnętrza” świecy. Odpowiedzialne za niego cząsteczki muszą najpierw przedostać się z produktu do powietrza, a następnie dotrzeć do naszych receptorów węchowych.

I tutaj pojawia się pojęcie: lotność.

Lotność opisuje, jak łatwo dana substancja przechodzi do fazy gazowej, czyli - mówiąc prościej - jaką ma skłonność do opuszczania produktu i przedostawania się do otaczającego powietrza.

Z lotnością związana jest również prężność par. Nie musisz znać jej wartości dla poszczególnych składników. Wystarczy zapamiętać, że różne substancje mają różną skłonność do przechodzenia do powietrza, a temperatura może tę równowagę wyraźnie zmieniać.

To jednak nadal nie wszystko.

Nasz nos również nie reaguje na wszystkie substancje jednakowo.

Każdy związek zapachowy ma określony próg wyczuwalności - czyli w uproszczeniu taką ilość w powietrzu, od której zaczynamy być w stanie go wyczuć. Dla niektórych substancji próg ten jest bardzo niski.

Dlatego składnik obecny w kompozycji w niewielkiej ilości może mieć ogromny wpływ na to, jak odbieramy cały zapach.

I odwrotnie: duża ilość jakiegoś składnika nie oznacza automatycznie, że to właśnie on będzie dla naszego nosa dominujący.

Właśnie dlatego procent dodanego olejku nie jest prostą miarą intensywności zapachu.

Co zmienia temperatura?

W zimnej świecy kompozycja znajduje się w stałym wosku. Po zapaleniu produktu w pobliżu knota powstaje płynny basen, a temperatura wosku wzrasta.

Zmieniają się więc warunki, w których znajdują się składniki kompozycji.

Wraz z ogrzewaniem część lotnych substancji łatwiej przechodzi z ciekłego wosku do powietrza. Nie wszystkie robią to jednak w takim samym stopniu. Właśnie dlatego profil substancji znajdujących się nad zimną świecą może różnić się od tego obserwowanego podczas jej palenia.

Potwierdzają to również analizy laboratoryjne świec zapachowych. Badania porównujące produkty przed zapaleniem i podczas palenia pokazały wyraźne różnice w składzie związków obecnych w powietrzu nad świecą. Inne badania wykazały z kolei, że poszczególne składniki kompozycji mogą odparowywać z gorącego, ciekłego wosku w różnym tempie.

To nie mówi nam jeszcze, czy dana świeca będzie dla człowieka pachniała „mocno” albo „ładnie”. Takie badania analizują związki chemiczne, a nie nasze wrażenia.

Pozwalają jednak dobrze zrozumieć dlaczego zapach po ogrzaniu może nie być dokładnie taki sam jak na zimno. Warto rozumieć te mechanizmy projektując kolejne kolekcje zapachowe do naszych marek. 

Cold throw i hot throw – teraz ich różnica staje się bardziej oczywista

W branży świec najczęściej opisujemy te dwa momenty prostymi określeniami.

Cold throw to zapach gotowej świecy na zimno - bez jej zapalania.

To właśnie on odpowiada za pierwsze wrażenie, kiedy klient otwiera pudełko, zdejmuje pokrywkę albo po prostu wącha świecę.

Hot throw opisuje natomiast zapach odczuwany podczas palenia świecy.

I chociaż oba pochodzą z tej samej kompozycji, nie są dwoma identycznymi testami wykonanymi w innym momencie.

W zimnej i ogrzanej świecy panują inne warunki. Zmienia się stan wosku, temperatura oraz sposób uwalniania poszczególnych składników.

Dlatego kompozycja może mieć bardzo dobry cold throw, a mimo to nie dawać oczekiwanego efektu podczas palenia. Może zdarzyć się również odwrotna sytuacja - zapach zimnej świecy wydaje się początkowo spokojniejszy, natomiast po ogrzaniu zaczyna znacznie wyraźniej wypełniać przestrzeń.

Hot throw nie jest więc po prostu „mocniejszym cold throw”.

To osobny etap oceny produktu.

Wróćmy do zapachu olejku z buteleczki.

Nadal jest ważny.

To z niego dowiadujemy się, jaki charakter ma kompozycja. Możemy ocenić jej kierunek, balans czy to, czy w ogóle pasuje do naszej marki.

Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy na tej podstawie próbujemy przewidzieć wszystko, co wydarzy się później.

W butelce mamy skoncentrowaną mieszaninę zapachową.

W świecy ta sama kompozycja stanowi tylko część większego układu, w którym znajduje się również wosk. Podczas palenia dochodzi dodatkowo zmieniająca się temperatura i uwalnianie składników z ogrzanego materiału.

To trzy różne warunki.

Dlatego próbka olejku może powiedzieć:

„podoba mi się ten zapach”.

Ale dopiero świeca może odpowiedzieć na pytanie:

„czy podoba mi się ten zapach w produkcie, który rzeczywiście będę sprzedawać?”

Zapach z butelki jest początkiem. Nie wynikiem.

Ta myśl najlepiej opisuje sposób, w jaki podchodziliśmy do tworzenia pierwszej kolekcji Neroma.

Za każdą kompozycją, którą dzisiaj prezentujemy, stoi znacznie więcej zapachów, których w naszej ofercie nie zobaczycie. Zanim wybraliśmy finalne wersje, porównywaliśmy dziesiątki, a w niektórych przypadkach nawet setki wcześniejszych próbek. Część odpadała już na początku testowania. Inne bardzo dobrze wypadały bezpośrednio z butelki, ale po zastosowaniu w gotowym produkcie nie dawały efektu, którego szukaliśmy. Jeszcze inne nie spełniały naszych oczekiwań dotyczących klasyfikacji mieszanin. Staraliśmy się zachować balans między możliwie łagodną klasyfikacją dla Twórców, ponieważ to Wy pracujecie z tymi olejkami w wysokich stężeniach i jesteście narażeni na ich działanie, a intensywnością i jakością zapachu dla Waszych odbiorców w gotowych produktach.

Nasze próby prowadziliśmy przede wszystkim w woskach sojowych, ponieważ to właśnie Twórcy pracujący z woskami pochodzenia naturalnego byli dla nas jedną z najważniejszych grup podczas projektowania kompozycji. Sprawdzaliśmy jednak również inne zastosowania (również dyfuzory).

Nie oznacza to, że zapachy Neroma są przeznaczone wyłącznie do wosku sojowego. Kompozycje mogą być wykorzystywane w różnych rodzajach wosków oraz innych odpowiednich produktach zapachowych, o ile dane zastosowanie jest zgodne z dokumentacją, a producent wcześniej sprawdzi ich zachowanie we własnej recepturze.

To ostatnie jest szczególnie ważne. Wyniki naszych prób mogą być dobrym punktem odniesienia, ale nie zastąpią testu wykonanego w Twoim produkcie. Inny wosk, jego mieszanka czy cała konstrukcja świecy oznaczają inny układ, w którym kompozycja może zachowywać się nieco inaczej.

Dlatego przy wyborze nowego olejku do kolekcji warto zadać sobie nie tylko pytanie:

„Jak pachnie?”

ale również:

„Jak zachowa się w produkcie, który rzeczywiście trafi do mojego klienta?”

Warto zapamiętać

Jeśli z tego wpisu masz wynieść kilka rzeczy, niech będą to właśnie te pojęcia. Będziemy do nich wracać w kolejnych artykułach, w których chcemy stopniowo rozszerzać wiedzę Twórców o kompozycjach zapachowych i ich zastosowaniu w gotowych produktach.

  • Kompozycja zapachowa - mieszanina różnych materiałów zapachowych tworzących wspólnie określony profil zapachu. Określenie bardziej precyzyjne niż potoczne „olejek zapachowy”.

  • Lotność - skłonność substancji do przechodzenia do fazy gazowej, czyli w praktyce również do uwalniania się z produktu do powietrza.

  • Prężność par - jedna z właściwości pomagających opisać, jak łatwo dana substancja może przechodzić do fazy gazowej w określonych warunkach.

  • Próg wyczuwalności - stężenie substancji w powietrzu, od którego jesteśmy w stanie zacząć odbierać jej zapach. Dla różnych substancji może być bardzo różny.

  • Matryca - środowisko, w którym znajdują się składniki kompozycji. W przypadku świecy jest nim przede wszystkim wosk.

  • Cold throw - zapach gotowej świecy odczuwany na zimno, przed jej zapaleniem.

  • Hot throw - zapach odczuwany podczas palenia świecy, kiedy kompozycja uwalnia się z ogrzewanego produktu.

I najważniejsza zasada:

zapach oceniany bezpośrednio z butelki, zapach zimnej świecy i zapach podczas jej palenia to trzy różne warunki oceny tej samej kompozycji.

Zrozumienie, dlaczego tak się dzieje, pozwala znacznie świadomiej wybierać zapachy do własnych produktów.

Do tych mechanizmów będziemy wracać w kolejnych wpisach – już bardziej szczegółowo, krok po kroku rozwijając wiedzę potrzebną przy tworzeniu produktów zapachowych.